tu jesteś: STRONA GŁÓWNA
Informacje kulturalne
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Historia zakładu wodoleczniczego doktora Andrzeja Chramca.

W połowie XIX wieku uroki Zakopanego „odkrył” lekarz z Warszawy – Tytus Chałubiński, który osiedlił się pod Giewontem na stałe. Za jego namową inny mieszkaniec tej niewielkiej wioski, jakim było wtedy Zakopane, doktor Andrzej Chramiec otworzył własny zakład wodoleczniczy. Chramiec wywodził się z góralskiej rodziny zamieszkującej  Zakopane od wielu pokoleń. Przez grunty należące do tej rodziny prowadził trakt hutniczy z Kuźnic do Nowego Targu (stąd do dzisiaj nazwa – Chramcówki). Ulica obejmowała dzisiejszy ciąg – od  Kasprowicza do Witkiewicza, lecz po 1901 roku jej południową część nazwano ulicą Jagiellońską ( na cześć Uniwersytetu Jagiellońskiego), a połowę pozostawiono jako Chramcówki. Do końca XIX wieku pełniły one rolę najbardziej reprezentacyjnej ulicy Zakopanego, przy której domy stawiali znani i zamożni ludzie. Z czasów tamtej świetności dzielnicy pozostało kilka domów, np. willa „Krzemień”, czy „Polonia” oraz Zakład Wodoleczniczy doktora Chramca.


Andrzej Chramiec zaraz po studiach medycznych powrócił na Podhale i rozpoczął prywatną praktykę. Za radą Chałubińskiego odbył kilkumiesięczny staż w zakładzie hydropatycznym doktora Jana Czerwińskiego w Furstenhofie w Styrii ( dzisiejsza Austria). To pozwoliło mu w 1886 roku zostać lekarzem klimatycznym w Zakopanem. W następnym roku dr Chramiec za pieniądze z Kasy Zaliczkowej w Nowym Targu wybudował własny pensjonat z kilkunastoma pokojami, w którym otworzył sanatorium – zakład wodoleczniczy ( nie był to pierwszy obiekt tego typu pod Giewontem, np. istniał już zakład dr Ludwika Ganczarskiego w Kuźnicach, czy dr Wincentego Piaseckiego w Klemensówce ). W 1887 , a więc w pierwszym roku istnienia zakładu przebywało w nim 32 kuracjuszy, w następnym - 98, a już w kolejnym – 160. Nowocześnie urządzony zakład wkrótce rozbudowano – tworzyły go trzy budynki mieszkalne, pawilony zabiegowe, kaplica i budynki gospodarcze. Stał się on również ośrodkiem życia towarzyskiego w Zakopanem ( w owym czasie było to bodaj jedyne miejsce na ziemiach polskich, gdzie rodacy z trzech zaborów mogli prowadzić ożywioną działalność społeczną i „dyskutować politycznie”). Kuracjuszami zakładu bywali przedstawiciele władz, np. namiestnik Potocki, marszałek Badeni, regent Ostrowski, duchowieństwa, np. arcybiskupi Sapieha i Twardowski, ludzi nauki, np profesorowie Jordan i Kryński , literatury i sztuki, np. Sienkiewicz, Modrzejewska, Przerwa – Tetmajer, Matejko, Fałat, Makuszyński, a także przedstawiciele wielu rodów arystokratycznych. Znana artystka tego czasu - Gabriela Zapolska urządzała tu przedstawienia teatru amatorskiego.

Niestety w 1910 roku pożar zniszczył główny budynek zakładu wodoleczniczego oraz dom mieszkalny Chramca ( oba były drewniane). Ocalała tylko willa „Pod Matka Boską”, zaprojektowana przez Zygmunta Dobrowolskiego ( stoi do dziś), i kaplica,  którą władze  Zakopanego rozebrały w 1997 roku.  Mimo poważnych kłopotów finansowych udało się doktorowi zakład odbudować. Powstał dom murowany według projektu krakowskiego architekta Jana Perosia  (budynek do dziś zachował swoja pierwotną bryłę). Wnętrze  zostało bogato ozdobione, w holu ustawiono meble projektowane przez S. Wyspiańskiego  (zakupione od T. Boya – Żeleńskiego; dziś w posiadaniu Muzeum Narodowego w Krakowie). Z kolei malowidła na ścianach i sufitach wykonał Władysław Skoczylas. W foyer sali teatralno - koncertowej malowidła wykonała Zofia Stryjeńska ( są tam do dziś).  Na potrzeby finansowania odbudowy została powołana spółka akcyjna ( Zakład Wodoleczniczy dra Andrzeja Chramca w Zakopanem Towarzystwo Akcyjne; 1 akcja 200 koron w 1910r.). Obiekt, mimo kłopotów finansowych spółki , został szybko odbudowany: „Zakład dr Chramca, po pożarze w 1910 roku został nie tyle odbudowany, co postawiony od nowa w zupełnie nowej formie. Teraz zwrócony jest frontem ku południowemu wschodowi i imponuje zarówno swoim ogromem jak i pierwszorzędnymi   urządzeniami. Mieszkania obliczone na równoczesny pobyt 300 osób. Główny gmach czteropiętrowy mieści w sobie obok mieszkania dyrektora, biur i ubikacji administracyjnych, kuchen, pralni, piwnic, ogromnej sali jadalnej, sali balowej, pokoi towarzyskich, 123 pokoi gościnnych. (...) Gmach oświetlony elektrycznie, ogrzewany centralnie za pomocą gorącej wody o szerokich , jasnych korytarzach, posiada 6 schodów i dwie windy. Pokoje z obszernemi werandami i widokiem na urocze otoczenie… W Sanatorium istnieje zakład wodoleczniczy, gdzie bywa wydawanych dziennie około 300 procedur hydropatycznych. (…) Oprócz tego stosuje się w zakładzie: elektyzacyę, masaż, dyeto-terapię, mechanoterapię, kąpiele powietrzne i słoneczne, picie wód mineralnych, leżalnię”.

W nowoczesnym jak na owe czasy zakładzie leczono choroby dróg oddechowych, serca, żołądka i wątroby. Zasadniczym elementem kuracji były kąpiele, higiena, psychoterapia i odpowiednia dieta, w tym także jarska. Stosowano także gimnastykę na świeżym powietrzu oraz terapię rozrywkową – tańce (popularne były czwartkowe wieczory taneczne, na których chorzy „pojawiali się” w wieczorowych toaletach i frakach), koncerty, teatr. Do zakładu  Chramca przybywała „śmietanka” towarzyska, cyganeria oraz delegacje rządowe, zwłaszcza ze sfer cesarsko – królewskiej administracji i zagraniczne. Do czasów I wojny była to największa i najnowocześniejsza placówka lecznicza w Zakopanem. Jednocześnie Chramiec jako wójt (był nim w latach 1902 – 1906) doprowadził do wybudowania ulic – Kościuszki i Witkiewicza (nazwy obecne), był także udziałowcem odcinka kolei żelaznej z Chabówki do Zakopanego. Za jego kadencji rozpoczęto budowę sieci wodociągów.

Kiedy Andrzej Chramiec rozpoczął  spłatę pożyczki, wybuchła I wojna i budynek został zarekwirowany na szpital wojskowy ( austriacki). To pozbawiło go dochodów, które przeznaczał na pokrywanie zadłużenia i spółka została zmuszona do ogłoszenia upadłości w 1916 roku. Budynek został sprzedany na licytacji galicyjskiemu Czerwonemu Krzyżowi. Następnie zakład przejął Polski Czerwony Krzyż. W tymże roku urządzono tu sanatorium dla żołnierzy, którą to funkcję dawny Zakład dr Chramca pełnił do roku 1921. W okresie międzywojennym istniało tu Sanatorium Czerwonego Krzyża dla pacjentów cywilnych.

W tym czasie w sanatorium koncertował m. in. Karol Szymanowski  i to kilkakrotnie. Jeden z takich muzycznych wieczorów ( 14 stycznia 1924r. ) recenzował Kornel Makuszyński: Ogromny tłum ludzi siedział opatulony w futra, bo mróz sierdzisty szklił się po szybach. Każdy inny, nieco niecierpliwy artysta, byłby uciekł z tej piekielnej Sali. Szymanowski, przezacne chłopisko, uśmiechnął się po swojemu i w przewiewnym fraczku zasiadł do fortepianu. Aby radość była całkowita, okazało się że wysokogórskie fortepiano jest zaziębione, rozjeczane i że tyko cztery klawisze cierpią na reumatyzm i zgoła nie wydają głosu. Na tym straszliwym instrumencie grał ten genialny człowiek przez trzy oszronione, wiatrem nadęte godziny.

Przez 30 lat prowadzenia zakładu wodoleczniczego Chramiec przyjął ponad 20 tysięcy kuracjuszy ze wszystkich zaborów i z zagranicy. O jego sanatorium pisała prasa lokalna, jak również krakowska i warszawska. Kiedy dr Chramiec obchodził w 1935 roku jubileusz pięćdziesięciolecia uzyskania dyplomu lekarskiego, prof. Jan Rostafiński pisał na łamach „Polskiej Gazety Lekarskiej” m.in. „Nie sposób wymienić, czym był Zakład dr Chramca dla życia Polski i Polaków rozsianych po całym świecie. Dość wspomnieć, że przybywali oni z dalekich stron, bo z Sydney, Władywostoku, Charbina, Egiptu, USA – z całego globu. A każde nazwisko znane w literaturze, nauce, sztukach pięknych, dyplomacji, duchowieństwie, świecie artystycznym – wszystko, co miało związek z życiem intelektualnym, zapisało się w rocznikach Zakładu Jubilata. Dr Chramiec nauczył Polaków szukać wytchnienia i leczenia się w polskich uzdrowiskach, a nie wyjeżdżania za granicę.”

W czasie II wojny światowej Zakopane okupowane było przez Niemców i wiele budynków było dostosowanych do potrzeb wojska. Tak też stało się z zakładem wodoleczniczym, który nosił nazwę „Haus des Heeres”. Niemcy doprowadzili sanatorium do ruiny.  W 1945 roku przeprowadzono remont i przekształcono je w sanatorium górnicze, a cztery lata później w Sanatorium im. doktora Tytusa Chałubińskiego. Taki stan rzeczy trwał do 1975 roku, kiedy to  władze komunistyczne przekształciły dawny Zakład Wodoleczniczy dr Andrzeja Chramca w Profilaktyczny Dom Zdrowia „Stacja Klimatyczna”, zarządzany przez  Ministerstwo Zdrowia.  i Opieki Społecznej. Obiekt bez generalnego remontu popadł w ruinę.

W lutym 1985 roku w części budynku ( w dawnej sali widowiskowej ) znalazł swoją siedzibę Teatr im. S.I. Witkiewicza, założony  przez grupę kilkunastu aktorów – absolwentów krakowskiej PWST pod kierunkiem Andrzeja Dziuka.  Z kolei w części pensjonatowej budynku z salą teatralną, w latach 1992 – 2011 mieścił się prywatny hotel „Chałubiński”.

Najważniejszą instytucją, która zajmuje od  lipca 2002 roku jedno ze skrzydeł dawnego sanatorium Chamca, jest Starostwo Tatrzańskie. Starostwo, reprezentujące Skarb Państwa, przejęło również część parku okalającego budynek  sanatorium ( pierwotnie wspaniały park rozciągał się od ul. Chramcowki poza dzisiejszą dzielnicę Szymony). Przed budynkiem stoi metalowa altana z 1903 roku, która pierwotnie stała w parku. Grywała w niej orkiestra sprowadzana przez  dr Chramca w sezonach letnich. Dawny, drewniany jeszcze zakład połączony był z altaną krytym deptakiem, dzięki czemu nawet przy złej pogodzie można było korzystać ze spacerów na świeżym powietrzu. Niedaleko wejścia do budynku, na skwerze stoi niewielki pomnik Chałubińskiego. Wystawił go własnym sumptem dr Chramiec  w czerwcu 1901 roku. Jego autorem jest rzeźbiarz Michał Korfal ( obecnie jest to replika pomnika z 2006r. ).

 

Adam Kitkowski

( opracowano: kwiecień 2011)



  
1999-2014 © MATinternet Zakopane i Tatry:: Projekt - Tatrzańska Agencja :: Utrzymywane na serwerze MATinternet :: Powered by AntCms :: statystyki serwisu